Apple znów najcenniejszą firmą świata. Tym razem pomogła mu ostrożność wobec AI

Apple ponownie wyprzedziło Nvidię pod względem kapitalizacji giełdowej i odzyskało tytuł najcenniejszej spółki publicznej świata. Po zakończeniu sesji 27 lipca wartość producenta iPhone’a wynosiła około 4,93 bln dolarów, podczas gdy kapitalizacja Nvidii spadła do około 4,78 bln dolarów.

W rankingu, w którym pozycje potrafią zmieniać się szybciej niż nazwy systemów operacyjnych Apple, najciekawszy jest jednak powód tej zamiany. Firma krytykowana wcześniej za zbyt powolne wejście w generatywną AI zaczyna korzystać na tym, że inwestorzy coraz uważniej liczą koszty technologicznej gorączki złota.

Nvidia spada, Apple spokojnie przechodzi na pierwsze miejsce

Akcje Apple wzrosły 27 lipca o około 1%, osiągając rekordowy poziom 336,91 dolara. W tym samym czasie kurs Nvidii stracił około 5%. W efekcie Apple znalazło się bardzo blisko symbolicznej granicy 5 bln dolarów kapitalizacji. Nie oznacza to, że w Cupertino wydarzyło się tego dnia coś przełomowego. Apple nie pokazało nowego iPhone’a, nie wynalazło kolejnego rodzaju szkła i nie ogłosiło, że Siri wreszcie rozumie pytanie za pierwszym razem. Zmiana lidera wynikała przede wszystkim z przeceny spółek związanych z półprzewodnikami i infrastrukturą AI.

Inwestorzy zaczęli obawiać się rosnących kosztów budowy centrów danych, skomplikowanych mechanizmów finansowania oraz coraz mocniejszej konkurencji ze strony Chin. Dodatkowe pytania wywołały doniesienia, według których Nvidia może wspierać finansowanie infrastruktury swoich własnych klientów. Schemat, w którym producent chipów pomaga sfinansować zakup tych chipów, wygląda znakomicie w arkuszu sprzedażowym. Rynek zaczął jednak zastanawiać się, jak będzie wyglądał w rubryce „ryzyko”. Według MarketWatch Apple wyprzedziło Nvidię po najsilniejszym miesięcznym okresie przewagi nad indeksem Nasdaq-100 od 2005 roku.

Największą zaletą Apple okazało się to, czego nie zrobiło

Przez ostatnie lata Apple regularnie otrzymywało zarzuty, że przespało rozwój generatywnej sztucznej inteligencji. Microsoft, Meta, Google i Amazon przeznaczały dziesiątki miliardów dolarów na centra danych, modele oraz procesory. Apple rozwijało własne rozwiązania znacznie ostrożniej, część obliczeń przenosiło bezpośrednio na urządzenia, a w wybranych obszarach korzystało z technologii partnerów. Jeszcze niedawno wyglądało to jak oznaka zapóźnienia. Teraz ta sama strategia jest interpretowana jako mniejsze narażenie na ryzyko przeinwestowania w infrastrukturę AI.

Apple nadal zarabia przede wszystkim na urządzeniach, usługach i rozbudowanym ekosystemie. Popyt na iPhone’y pozostaje mocny, a regularne przychody z usług dają firmie stabilność, której chwilowo brakuje spółkom uzależnionym od tempa rozbudowy centrów danych. Reuters wskazuje, że inwestorzy ponownie doceniają trwałe zyski Apple oraz jego pozycję w segmencie sprzętu i usług. Firma nie tyle wygrała więc wyścig AI, ile na razie uniknęła najbardziej kosztownego odcinka trasy.

Apple nie zrezygnowało ze sztucznej inteligencji

Ostrożność nie oznacza, że Apple postanowiło przeczekać całą rewolucję z rękami w kieszeniach. Podczas WWDC 2026 firma zaprezentowała nową generację Apple Intelligence oraz gruntownie przebudowaną Siri AI. System ma lepiej rozumieć kontekst osobisty, wykonywać zadania pomiędzy aplikacjami i korzystać zarówno z obliczeń lokalnych, jak i zabezpieczonej infrastruktury chmurowej. Apple próbuje więc wejść w AI własną drogą: mniej widowiskowych centrów danych, więcej przetwarzania na urządzeniu i nacisk na integrację z istniejącym ekosystemem. Brzmi spokojniej niż budowanie elektrowni obok serwerowni, ale może być łatwiejsze do wyjaśnienia akcjonariuszom.

Szczegóły dotyczące nowej Siri oraz kolejnej generacji Apple Intelligence firma przedstawiła w oficjalnym komunikacie po WWDC 2026.

Inwestorzy zmieniają zdanie o wydatkach na AI

W ciągu 2026 roku akcje Apple zyskały około 24%, podczas gdy wzrost Nvidii wynosił około 5%. Nie oznacza to końca boomu na sztuczną inteligencję. Pokazuje natomiast, że inwestorzy przestali automatycznie traktować każdy kolejny miliard wydany na AI jako gwarancję przyszłych zysków. Jeszcze niedawno sama zapowiedź budowy centrum danych wystarczała, aby poprawić nastroje na rynku. Teraz coraz częściej pojawiają się pytania o klientów, marże i czas zwrotu inwestycji. Kapitalizm ponownie odkrył więc, że przychody i koszty powinny kiedyś spotkać się w tym samym dokumencie.

Apple korzysta na tej zmianie. Firma ma ogromną bazę użytkowników, kontroluje sprzęt, systemy operacyjne i dystrybucję usług, a nowe funkcje AI może wprowadzać bez konieczności natychmiastowego tworzenia osobnego biznesu infrastrukturalnego.

Pierwsze miejsce może nie potrwać długo

Ranking najcenniejszych spółek jest migawką, a nie tablicą pamiątkową. Niewielkie zmiany cen akcji mogą ponownie zamienić Apple i Nvidię miejscami. Obie firmy znajdują się bardzo blisko granicy 5 bln dolarów, dlatego jeden lepszy lub gorszy dzień wystarczy do kolejnej zmiany lidera. Apple ma również własne problemy. Firma nadal musi udowodnić, że nowa Siri spełni zapowiedzi, utrzymać sprzedaż coraz droższych urządzeń i uzasadnić wycenę, która zakłada niemal bezbłędne wyniki przez kolejne lata.

Na razie jednak to Apple ponownie znajduje się na szczycie. Firma przez wiele miesięcy słyszała, że wydaje na AI za mało i działa zbyt ostrożnie. Teraz okazuje się, że w technologicznym wyścigu czasem można objąć prowadzenie również dlatego, że konkurenci pobiegli wyjątkowo szybko w stronę rachunku za prąd.

Anna Rajczak

Polecane wpisy

Apple ma zmienić iPhone’a w abonament. Cena od razu wygląda przyjaźniej

Apple znów najcenniejszą firmą świata. Tym razem pomogła mu ostrożność wobec AI

Apple chce wynajmować iPhone’y jak samochody. Niższa rata, dłuższa smycz?

Tim Cook oddaje stery. Apple wchodzi w epokę „po logistyku”

Apple szykuje WWDC 2026. Siri ma wreszcie przestać być ozdobą systemu

Wyniki Apple są rekordowe, bo iPhone nadal umie wyciągać kartę z portfela

Przewijanie do góry
Ta witryna jest zarejestrowana pod adresem wpml.org jako witryna rozwojowa. Przełącz się na klucz witryny produkcyjnej na remove this banner.