
Apple i „idealna burza”. Tym razem bez magii
Akcje Apple spadły o 4,4% po doniesieniach o problemach ze składanym iPhone’em i wyraźnym hamowaniu App Store. Według Nikkei Asia, problemy inżynieryjne są większe niż zakładano, a premiera może przesunąć się o miesiące. Do tego dochodzi słabość segmentu gier, który ciągnie w dół dynamikę przychodów z App Store.
I teraz najciekawsze:
Apple od lat sprzedaje narrację „my nie jesteśmy pierwsi — my jesteśmy najlepsi”.
Tylko że w przypadku składanych smartfonów wygląda to coraz bardziej jak:
„nie jesteśmy pierwsi… i nadal nie jesteśmy gotowi”.
App Store też zaczyna pokazywać rysy. To miał być stabilny, rosnący silnik marży. A okazuje się, że jak gry siadają — to cały „ekosystem usług” już nie wygląda tak pancernie. Na to wszystko nakłada się makro: drożejąca ropa, napięcia geopolityczne, strach na rynku. I nagle wychodzi na jaw coś, o czym inwestorzy wiedzieli, ale ignorowali:
Apple jest wyceniany jak firma bez ryzyka.
A działa w świecie pełnym ryzyka.
Brak nowych katalizatorów do wyników 30 kwietnia tylko pogłębia problem. Bo kiedy nie ma „story”, zostaje sama matematyka. A ta przy premium wycenie bywa bezlitosna.
Apple nie ma dziś problemu z PR-em.
Ma problem z tym, że rzeczywistość przestała go słuchać.
Źrodło: https://pl.investing.com/news/company-news/dlaczego-akcje-apple-spadaja-dzisiaj-93CH-1351583
Anna Rajczak